Publikacje

Najtrudniejszy pierwszy krok

 „Zaraz przyjdę, za chwilkę…zrobię tylko zakupy, pójdę do pracy…ja tu będę…a ty zobacz tylko…mamusia popatrzy na ciebie…może ty idź a ja tu poczekam…niedługo przyjdę, po obiadku…” – dziesiątki podobnych słów słyszymy corocznie pod drzwiami sali „maluszków”. Te i inne słowa, wypowiadane (czasem w „kółko”), oznaczają dla naszego dziecka jedno: „Zostawi mnie!!!”. A jeszcze trudniej zostać przy obcych przecież paniach, gdy mama obiecuje, że zostanie, a w chwili  nieuwagi ucieknie (zaczyna się poszukiwanie mamy, bo przecież obiecała zostać). Jak tu się nie bać?! Jednocześnie w głowach „osieroconych” dorosłych kłębią się zagadki:

  • Kto przytuli dziecko, kiedy się rozpłacze?
  • Kto pomoże mu jeść?
  • Jak dziecko poradzi sobie w łazience?
  • Czy dziecko będzie umiało bawić się z innymi dziećmi?
  • Czy pani go polubi?
  • Czy pani nie będzie na niego krzyczała?
  • Czy dziecko będzie zmuszane do spania?…

 Rozpoczęcie nauki w przedszkolu oznacza, że już nic nigdy nie będzie tak jak dawniej i czas na poważne zmiany. Pierwszy miesiąc nie należy do łatwych, ale to przede wszystkim od właściwej wspierającej postawy rodziców zależy, czy maluszek odzyska szybko pewność siebie i przedszkole nie będzie dla nikogo złem koniecznym. Zdarza się, że świeżo upieczony przedszkolak doprowadza nas do stanu, nazwijmy to „rezygnacji”, kiedy rozczarowujemy się każdym kolejnym dniem pobytu w przedszkolu. Oto nasza pociecha reaguje:

 •uporczywym przejmującym płaczem- w ten sposób odreagowuje trudne emocje,

 • agresją- dziecko zachowuje się agresywnie w stosunku do innych,

 • wycofywaniem się- emocje nie znajdują ujścia, dziecko jest smutne,

 • pozorną akceptacją- dziecko w przedszkolu nie sprawia kłopotów, jego zachowanie nie budzi zastrzeżeń, za to w domu staje się nie do wytrzymania

 • zaburzeniami funkcjonowania organizmu- występują np. wymioty, bóle brzucha, biegunka, zaburzenia snu, moczenie nocne, jąkanie.

Zmasowane nagromadzenie powyższych symptomów powinno skłonić rodzica do zastanowienia się nad ewentualnym odroczeniem nauki w przedszkolu albo przynajmniej wycofaniem na jakiś czas. Takie przypadki są jednak bardzo rzadkie…czasem jednak tak się zdarza. Czasem najbardziej czułe, opiekuńcze wychowawczynie przyznają, że bardzo niedojrzałe maluszki nie czują się w przedszkolu dobrze…i nie ma to nic wspólnego z tym, że dziecko bywa niegrzecznym łobuziakiem czy rozkapryszonym „dzidziusiem”. Trudne sytuacje nie zdarzają się tak często. Większość dzieci dość szybko przyzwyczaja się do nowego miejsca. Z czasem jest już tylko lepiej. Przedszkole jest solidną podstawą dla rozwoju dziecka. Nabywa tam ono wielu  nowych umiejętności, uczy się współpracować w grupie, poznaje nowych kolegów. Pamiętajmy jednak, że w dużym stopniu można dziecko przygotować i uchronić przed takimi przykrymi reakcjami. Ważne jest odpowiednie przygotowanie co leży w kwestii rodziców. Spróbujemy odpowiedzieć zatem na zasadnicze pytanie :

Jak przygotować dziecko do przedszkola? …po pierwsze… zadbajmy wcześniej o odpowiednie przygotowanie naszej pociechy w kwestii czynności samoobsługowych. Przeciętny rozwój dziecka umożliwia opanowanie następujących czynności

 • samodzielne jedzenie łyżką,

 • mycie rąk,

 • samodzielne korzystanie z toalety,

 • zdejmowanie i ubieranie podstawowych części garderoby,

 • rozpoznawanie swoich rzeczy,

 • czyszczenie nosa,

 • znajomość swojego imienia i nazwiska.

 …po drugie… pozytywne myślenie przede wszystkim! Warto dobrze opowiadać o przedszkolu i paniach, informować malucha, że będą tam inne dzieci bez rodziców.  Starajmy się przekazać jak najwięcej informacji o nowym miejscu, pokazać placówkę wcześniej… albo opowiedzieć o swoich wspomnieniach z pobytu w przedszkolu.  

…po trzecie… pamiętajmy ,że dziecko powinno bez pośpiechu rozpocząć swój dzień w przedszkolu. Dobrze jest wstawać w miarę wcześnie, żeby nie śpieszyć się za bardzo. Trzeba pamiętać, że maluszki robią wszystko dużo wolniej niż dorośli. Poganianie powoduje większy stres , a ten wpływa na gorsze, płaczliwe rozstanie.

…po czwarte… przez pierwszy miesiąc odbierajmy wcześniej dziecko z przedszkola (nie zostawiajmy dziecka na popołudniowy dyżur).Można przez jakiś czas wcześniej odbierać maleństwo do domu i stopniowo przedłużać jego pobyt. W końcu przyzwyczai się do nowego miejsca.

…po piąte… zawsze dotrzymujmy słowa!!! Niezwykle istotne  jest, żeby dotrzymywać słowa. Jeżeli mama obieca dziecku, to powinna się tego trzymać. Debiutujący przedszkolak powinien być pewny, że może polegać na swoich rodzicach. W ten sposób zapewnia się mu poczucie bezpieczeństwa.

…po szóste… okazujmy zawsze spokój, opanowanie, poczucia bezpieczeństwa podczas rozstania. Rozstanie z dzieckiem nie jest łatwe zarówno dla rodziców jak i samego malca. Trzeba jednak zachować „ zimną krew” i nie pozwolić sobie na to, żeby wspólnie z dzieckiem roztkliwiać się. Owszem dziecku należą się słowa otuchy, ale nie można pokazać, że to ciężkie przeżycie nie tylko dla niego. Część dzieci histeryzuje tylko przez chwilę, a kiedy mama czy tata będą już poza zasięgiem wzroku, nagle uspokajają się i zachowują się jakby nigdy nic.

…po siódme… stanowcze rozstanie. Dziecko nie może zobaczyć, że jego rodzice są przejęci, a nawet panikują. Da mu to podstawy do tego, żeby myśleć, że przedszkole to coś strasznego, skoro nawet rodzice są przejęci. Trzeba mówić stanowczo. Można uspokajać dziecko, ale nie za długo. Wystarczy powiedzieć parę słów otuchy. Jeśli to nie pomaga, to nie pozostaje nic innego jak z bólem serca wyjść z przedszkola i liczyć na to, że dziecko się uspokoi. Warto w tej sytuacji odrobinę zaufać paniom. W końcu mają one już doświadczenie z plączącymi dziećmi. Są też odpowiednio wykwalifikowane i wiedzą jak uspokoić najbardziej wytrwałą beksę.

…po ósme… dajmy dziecku do przedszkola np. zabawkę z domu.

 Dajemy w ten sposób swoisty „kawałeczek domu”. Nie pakujmy jednak do plecaka pięciu zabawek złożonych z małych, gubiących się części. Sukcesywnie odradzajmy zabierania smoczka, pieluchy, kołderki (!)

…po dziewiąte… warto zaopatrzyć dziecko w wygodne ubranie.

 Dobrze jest ubierać pociechę tak, żeby nie miała ona większych problemów np. z zdjęciem spodenek w toalecie. Dobrze jest więc przynajmniej na początku założyć dziecku spodenki z gumką. Jeżeli zwłaszcza na początku dziecku zdarzy się przykra niespodzianka np. dziecko posiusia się, to potem będzie czuło jeszcze większą niechęć do przedszkola. Zawsze przygotujmy Pakujemy dodatkowe ubrania do przebrania.

…po dziesiąte… świetnym pomysłem jest czytanie dzieciom książeczek np. „ Wesołe przedszkole”- M. Kownackiej, Bajki terapeutyczne- M. Molickiej oraz innych utworów opowiadających o życiu przedszkola.

 …po jedenaste… dwunaste… trzynaste… nie zapominajmy o organizowaniu czasu na bycie z dzieckiem po odebraniu go z przedszkola. Znajdźmy czas na swobodne omówienie wszelkich niepokojów, zaspokojenie ciekawości oraz zwykłe wysłuchanie. Nigdy nie krytykujmy dziecka za ewentualne porażki i niepowodzenia. Chwalmy, że jest bardzo dzielne w przedszkolu i zapewniajmy, że jesteśmy z niego dumni. Spróbujmy również ujednolicić rytm  dnia w domu i przedszkolu.  Starajmy się nie przekazywać dziecku swoich obaw i niepokojów związanych np. z odpoczynkiem (leżakowaniem). Jeśli coś nas niepokoi, poprośmy nauczyciela o rozmowę. Nigdy, przenigdy, nie rozmawiajmy jednak przy dziecku.

…a co, jeśli nasze dziecko pokochało przedszkole od pierwszego wejrzenia i od pierwszego dnia przychodzi do niego z uśmiechem? Czy to też nie jest dla nas…trudne?….ale to już całkiem inna bajka.                                                                                  Bibliografia:

 F.Dolto: Zrozumieć dziecko. Rozmowy o wychowaniu.

 E.Hurlock: Rozwój dziecka

 E. Gruszczyk- Kolczyńska: Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się

 J. Lubowicka: Przystosowanie psychospołeczne dziecka do przedszkola

 Opracowała: Maria Plucińska

„O zmęczeniu, trudach dnia codziennego i radości z bycia z dzieckiem...”

„Budzik... Świdruje po głowie, nie milknie. Przecież dopiero się położyłam- a tu  już 7:00!! Zaspałam!! Biegiem, budzę dzieci, szybkie śniadanie( albo nie) a dzieci jak to dzieci wtedy zwykle marudzą! Jedno trzeba zawieść-  do przedszkola, drugie do szkoły. I biegiem-do pracy, może tym razem się nie spóźnię. Po pracy znów to samo –dzieci, zakupy, obiad,  sprzątanie, i jeszcze trzeba znaleźć czas na projekt, który wymyślił  szef... Jak to ogarnąć?! ... i tak przez całe 5 dni w  tygodniu...”
Brzmi znajomo? Myślę, że wielu z nas odnalazłoby dużo z siebie w tym krótkim fragmencie. Ja też. Praca, obowiązki domowe, czasem działka lub  ogród czasem trzeba pomóc rodzicom…Codzienność. I w tej codzienności DZIECKO. Pisane takimi wielkimi literami,  bo to według mnie najważniejsza „część” świata każdego rodzica.  I jak się w tym odnaleźć , jak to wszystko razem pogodzić? W głowie myśl, że „muszę zrobić to, to i to”, a tu jeszcze ta baba z przedszkola mówi mi, że coś ten mój synek lub córka ostatnio nie bardzo z zachowaniem ... chyba  wymyśla, co ona może wiedzieć?!
Każdy rodzic kocha swoje dziecko- to nie ulega wątpliwości. Jedni są mniej zapracowani, inni bardziej. Do dłuższej pracy zmusza nas sytuacja, no i przede wszystkim odpowiedzialność za rodzinę wypływająca z miłości. Ale  czy ten tego nasz  największy Skarb jakim jest dziecko nie zostało pozostawione  troszkę samemu sobie...?  Odpowiedzmy sobie na to pytanie w ciszy. Czy wszystko można wytłumaczyć brakiem czasu...?
Choćby nie wiem co najważniejszymi osobami dla dziecka zawsze są RODZICE. Najfajniejsza pani, najukochańsza babcia i tak nie wygra w tym rankingu. Dlaczego ciągle odkładamy bycie razem „na potem”? Dlaczego gubimy się w tych wartościach najważniejszych? Pieniądze stanowią wartość dla dorosłych, dla dzieci są abstrakcją. Dorosły rozumie wszystkie te ważne rzeczy: że dzięki nim zapłacimy rachunki, będziemy mogli wyjechać na wakacje, opłacić przedszkole i zrobić zakupy. No i kupić prezenty. Dziecko może też te rzeczy rozumieć, ale na pewno nie zrozumie dlaczego praca i pogoń za pieniądzem stoi wyżej niż bycie razem... Zamknijmy na chwilę oczy i pomyślmy jak czuje się ten maluch, gdy przychodzi do mamy, która ciągle sprząta albo gotuje, albo do taty siedzącego w  papierach. A przecież świat się nie zawali, gdy odkurzymy później, na obiad zjemy tylko zupę zamiast dwóch dań. Ale za to może się zawalić, gdy nasze dziecko raz, drugi zobaczy, że nie potrzebujemy być przy nim, że ciągle słyszy „później, teraz nie mam czasu bo…...! Ciężko mu będzie wtedy nam zaufać. Ciężko mu będzie uwierzyć, że może na nas liczyć. A naprawdę głęboko wierzę, że żaden rodzic tego by nie chciał.... Dlaczego nie łączymy tych naszych pilnych spraw z tą naturalną chęcią pomocy ze strony dziecka? Z tych prozaicznych obowiązków możemy przecież zrobić coś fajnego. Na przykład -  obiad -  dziecko może nam podawać  ziemniaki do obierania i liczyć przy okazji, może wsypać łyżkę soli do zupy, wbijać jajka do kotletów i wiele innych czynności. A przy okazji jesteśmy razem a dziecko ćwiczy liczenie. A ile radości! Maluch pomoże nam również w praniu. W jaki sposób?.  Będzie rozdzielał rzeczy do prania – tu ciemne, tu białe, tu ręczniki i mamy gotowe ćwiczenia na spostrzeganie barw, dzielenie przedmiotów według konkretnej cechy. Super zabawa i mnóstwo radości.  Zlecajmy dzieciom fajne „zwykłe” zadania, które dla nich są naprawdę przeciekawe! I cieszmy się z każdej chwili z nimi. One naprawdę tego potrzebują-bardziej niż czegokolwiek innego. Pokazujmy im, że są ważne, mądre, że mają fajne pomysły. Pozwólmy im uczestniczyć w naszym życiu, co z tego że są małe? Świetnie odkurzają, układają sztućce do obiadu i rysują projekty potrzebne tacie do pracy. Co z tego że widelec będzie leżał po prawej stronie nakrycia, że zostaną kłaczki kurzu, a projekt będzie plątaniną niezrozumiałych dla nas znaków? Ważne, że nasze dzieci są z nami, że robią to dla nas, że czują się kochane i znaczące!! Dajmy im choć pół godziny dziennie. Bądźmy dla nich, z nimi, nie tylko obok. Kochajmy, i nie bójmy się o tej miłości otwarcie mówić! Nic, nigdy nie zastąpi nam  spojrzenia prosto w oczy i słowa „kocham Cię” wypowiedzianego  z ust dziecka.... Bo najważniejsza „RZECZ” chodzi pewnie teraz gdzieś koło nas, ma potargane włosy, poplamioną koszulkę  ale próbuje właśnie narysować coś ładnego dla najukochańszej mamy.....

"Gdybym jeszcze raz
miała wychować swoje dziecko,
malowałabym palcami zamiast wytykać palcem.
Mniej bym poprawiała, więcej wskazywała.
Zamiast patrzeć na zegarek, patrzyłabym na dziecko.
Nie troszczyłabym się o to, ile wiem,
lecz wiedziałabym jak się troszczyć.
Spacerowałabym więcej i nauczyłabym się puszczać latawce.
Nie odgrywałabym poważnej, leczy wybierałabym poważne gry.
Biegałabym po lesie i patrzyłabym na gwiazdy.
Więcej bym przytulała, mniej-szarpała.
Rzadziej bym była wytrwała, częściej bym gratulowała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem-dom.
Nie mówiłabym o umiłowaniu władzy i potęgi,
więcej- o potędze miłości...." 
(Diane Loomans, "Godność na horyzoncie")
 

Opracowała:

Maria Plucińska

„Dlaczego warto czytać dzieciom?”

W pracy przedszkola bardzo szeroko wykorzystywana jest literatura dziecięca zwłaszcza bajki, wiersze, opowiadania czy baśnie. Pomaga ona dotrzeć do dzieci i w przystępny dla nich sposób przybliżyć im wartości moralne, zrozumieć pewne zależności. Wiersze, bajki, opowiadania są często podstawą do organizowania zajęć edukacyjnych, ponieważ sprzyjają  rozwijaniu wyobraźni, stanowią inspirację do prac plastycznych, jak również zachęcają dzieci do odtwarzania ich treści w zabawach twórczych   i ciekawych  formach aktywności teatralnej. Słuchanie opowiadania nauczyciela, rozmowy o treści ilustracji książkowej, oglądanie inscenizacji teatralnej emocjonalnie angażuje dzieci i wyzwala w nich spontaniczne reakcje. Przedszkolak, chociaż nie zawsze rozumie treść, wsłuchuje się w brzmienie głosu nauczyciela, często utożsamia się z losami głównych bohaterów, a zainteresowanie dziecka tekstem literackim to krok w stronę wywołania potrzeby obcowania z literaturą. Od każdego kontaktu z bajką prowadzi droga pobudzająca działanie dziecka: do nauki tekstu na pamięć, odtwarzanie jego treści w zabawie lub podjęcie zawartej w tekście inspiracji do tańca, biegu, podskoków. Dzieci chętnie wcielają się w role księżniczek, chłopcy w rolę Rycerzy, Batmanów bądź innych, znanych bohaterów. Dzięki literaturze dziecięcej można dostarczyć małemu człowiekowi wiedzy o innych ludziach, jego przeżyciach, o faktach, o kulturze i obyczajach różnych narodów, o przyrodzie i pięknie krajobrazu. Tekst literacki przedstawiany dzieciom przemawia do dzieci językiem emocjonalnym, pobudzającym procesy uczuciowe i wywołującym bogate wyobrażenia, zmusza także do refleksji i ustosunkowania się do przedstawionych wydarzeń i postaci. Dokonując oceny postępowania postaci, występujących w bajkach dziecko zdobywa  umiejętność samooceny, uczy rozróżniać prawdę od fałszu, dobra od zła, wyzbywa się egoizmu, uwrażliwia na cierpienia innych, a sytuacje komiczne wywołają śmiech i radość.

Czytanie jest dziś ważniejsze niż było kiedykolwiek w przeszłości. Pierwszymi osobami czytającymi małemu dziecku są rodzice. To oni powinni być świadomi, że ich dzieci prócz potrzeb materialnych mają również potrzeby psychiczne, które są  ważniejsze od tych pierwszych. To rodzina zaspokaja te potrzeby w pierwszej kolejności. Jej właściwy klimat czyni bardzo skutecznym oddziaływanie pedagogiczne i wychowawcze.

Czytanie dziecku odgrywa znaczącą rolę w procesie jego rozwoju emocjonalnego, psychicznego i moralnego. Dzięki bajkom, dzieci mają możliwość poznania przygód bohaterów i identyfikowania się z nimi, przeżywają trudności, kłopoty, oraz uczucia postaci bajek. Poznają, jakie wartości moralne są cenione, rozumieją uczucia wyższe. Bajki wyposażają dziecko w system wartości zgodny w moralnością, gdzie dobro, mądrość, siła, odwaga i uczciwość zwycięża zło, egoizm, głupotę, słabość, oraz uczy, kogo i za jakie zachowanie spotyka nagroda lub kara.

Bogactwo znaczeń i symboli ukrytych w bajkach pełni rolę:
– terapeutyczną – poprzez relację i problematykę treści, pozwala na identyfikację z nią oraz znajdowanie indywidualnych dróg rozwiązania,
– socjalizacyjną – gdyż przekazuje najważniejsze i najwłaściwsze formy postępowania,
– wychowawczą – poprzez historię bohaterów pokazuje taki obrót wydarzeń, który jest dla dziecka zrozumiały i dlatego go wybiera,
 rozwija wyobraźnię – baśnie zasilają wyobraźnię dziecka z ukrytych w nich zasobów fantazji, aby dzięki nim dziecko mogło borykać się z własnymi problemami, lękami

Bajki ponadto:

  • są dostosowane do wrażliwości dziecka- nie wzbudzają lęku oraz niepokoju
  • promują pozytywne, godne do naśladowania wzorce
  • uczą szacunku wobec ludzi, innych istot, prawa
  • budują pozytywny szacunek do świata
  • wzbogacają język malucha i poszerzają jego wiedzę

Dlatego drodzy rodzice dawajcie jak najwięcej okazji swoim pociechom do przenoszenia się w świat zaczarowany, magiczny gdzie dobro zawsze zwycięża.

 

Literatura:

Czechowski J., „Literatura dziecięca.” w: Życie Szkoły, nr 5/2007

Molicka M., Bajki terapeutyczne, Poznań 1999r.

 Ortner ” Bajki na dobry sen” Warszawa 1995r.

Wajda A.” Metodyka i organizacja czytelnictwa” Warszawa 1983r.

D. Siemek: „Problemy wychowawcze wieku przedszkolnego”, Warszawa 1982

 

Opracowała:

Maria Plucińska

DLACZEGO WARTO UCZYĆ SIĘ JĘZYKA ANGIELSKIEGO JUŻ OD NAJMŁODSZYCH LAT?

       

Nauka języków obcych ma zawsze jakiś cel, jednym z najważniejszych jest: komunikowanie się z innymi, przekazywanie wiedzy oraz wyrażanie siebie. Należy zadać sobie pytanie „dlaczego warto uczyć właśnie małe dziecko języka obcego?”

Róże instytucje wskazują na to, że nauczanie języków obcych i promowanie komunikacji międzykulturowej powinno rozpoczynać się jak najwcześniej. Okazja do pełnego kształtowania kompetencji komunikacyjnej podczas zajęć z języków obcych jest nie do przecenienia. Powszechnie wiadomo, że kilkuletnie dzieci uczą się języków obcych znacznie szybciej niż dorośli. Różne organizacje działające na rzecz promowania nauki języków obcych podkreślają, że instytucje edukacyjne powinny promować pozytywne postawy wobec wielokulturowości i wielojęzyczności.

Podkreślane jest, że wczesna nauka języka obcego ma pozytywny wpływ na dzieci
w zakresie umiejętności językowych, postaw do innych języków i kultur oraz zwiększania pewności siebie. Wczesne nauczanie języków obcych powinno, bowiem uwzględniać różne warunki.  Możemy, więc wyróżnić warunki:

- pedagogiczne – wyznaczniki metodyki wczesnego nauczania języków obcych;

- psychologiczne – możliwości umysłowe dzieci;

- organizacyjne – częstotliwość zajęć z dziećmi, konteksty sytuacyjne, odpowiednio dobrane środki kształcenia;

Znaczenie wczesnego rozpoczynania nauki języków obcych zostało podkreślone już bardzo dawno. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w tej chwili duża liczba dzieci w Polsce uczy się języka obcego już w przedszkolu. Najmłodsi chętnie uczestniczą w grach i zabawach w języku obcym. Poznane słowa i zwroty powtarzają później przy różnych okazjach, bawią się słowami z języka obcego, wykorzystując je podczas zajęć tematycznych, czy wplatając je do swoich wypowiedzi w języku ojczystym. Dzieci, które posługują się odmiennymi językami, potrafią się ze sobą porozumieć. Chęć wspólnej zabawy przekracza barierę językową. Efekty takiej komunikacji bywają różne, ale z reguły dzieci radzą sobie
z podstawową komunikacją, świetnie się przy tym bawiąc. Oczywiście podczas tych prób porozumienia się zarówno jedna, jak i druga strona wspomaga się gestem, mimiką. Dzieci
w tymi wieku cechuje też duża otwartość na poznawanie nowych słów w obcym języku
i używanie ich podczas zabaw.

Badania wykazują, że mózg dziecka do 7 roku życia rozwija się bardzo intensywnie
i jest wtedy najbardziej chłonny. Dlatego im dziecko młodsze, tym naturalniej i łatwiej przychodzi mu nauka języka nauka języka obcego (szczególnie w przedszkolu) jest nie tylko nauką słownictwa, ale również wszechstronnie rozwija nasze umiejętności, czyli:

- ćwiczy pamięć,

- poszerza percepcję,

- rozwija inteligencję

- abstrakcyjne myślenie.

Należy pamiętać, że nauka dzieci w przedszkolu, ma być przede wszystkim zabawą i przyjemnością.

 

Nauczanie języka wśród dzieci przedszkolnych odbywa się w formie zabawy, co sprawia, że jest to dla nich zarówno przyjemne doświadczenie, jak i sposób na naukę bez wysiłku dzieci w wieku przedszkolnym są wciąż w trakcie uczenia się języka ojczystego,
a nauka dwóch języków w tym samym czasie jest korzystna, gdyż podnosi dziecięcą świadomość językową, wzbogaca dziecko w dodatkowe doświadczenia oraz wpływa korzystnie na rozwój obu półkul mózgowych.

 

Dzieci bardzo szybko akceptują fakt, że angielski służy do komunikowania się
i dlatego nauka języka nie jest dla nich sztuczna. Naturalna potrzeba komunikacji sprawia, że odpowiednio zachęcone dzieci chętnie podejmują próby wysłowienia się w języku obcym.

Młodsze dzieci są znacznie mniej skrępowane i onieśmielone niż starsi uczniowie, dlatego nie odczuwają wstydu, gdy popełniają błędy lub próbują się porozumieć.

Dzieciom nie przeszkadza, jeżeli w wypowiedziach pojawiają się słowa lub fragmenty dla nich nie zrozumiałe. Ze względu na zabawową formę zajęć dzieci są pozytywnie nastawione do angielskiego, który często staje się ich ulubionym przedmiotem. Wzmacnia to motywację wewnętrzną dzieci i gwarantuje lepsze wyniki w dalszej nauce.

 

Poznawanie języka angielskiego daje naszym dzieciom wiele korzyści, rozbudza ciekawość świata, ćwiczy pamięć i wyobraźnię. Warto jednak w przedszkolu i w domu dawać dzieciom możliwości słuchania języka angielskiego poprzez piosenki, bajki czy zabawy. Dzieci bardzo szybko chłoną nowe słówka, doskonale rozumieją ich znaczenie poprzez kontekst czy gesty, które im towarzyszą. Zapamiętują wyrażenia i wiele razy nas zaskoczą, kiedy usłyszymy, jak wykorzystują je w odpowiednich sytuacjach.

Język angielski jest już obecny w każdej szkole. Aby dziecko było gotowe do uczestnictwa
w tej formie zajęć powinno być do tego przygotowywane jakiś czas wcześniej. Zabawa
z językiem angielskim w przedszkolu jest doskonałą do tego metodą.

 

Obecnie rola angielskiego urasta niemalże do roli drugiego języka komunikacji międzyludzkiej. Ponadto, pewne słowa takie jak: „ok.”, lub „sorry”, weszły w nasz codzienny słownik i zupełnie zapomnieliśmy, że zapożyczyliśmy je z języka angielskiego.

 

Małe dzieci najwięcej uczą się przez zabawę. W swobodnej i radosnej atmosferze przyswajają dużo więcej, niż siedząc za biurkiem. Bajki, piosenki i gry w obcym języku to świetny sposób na zainteresowanie nim malca.

O zaletach znajomości języków obcych nikogo nie trzeba przekonywać. Żyjemy
w świecie, w którym angielski otacza nas na każdym kroku. Coraz częściej praca wymaga znajomości kilku języków.

Ucząc dzieci języków, poszerzamy im horyzonty. Uświadamiamy maluchom, że istnieją kraje, języki, społeczeństwa, które różnią się od nas. To bardzo ważne, by już najmłodsi wiedzieli o różnorodności świata i wykazywali zainteresowanie innymi kulturami.

Rozpoczęcie nauki języka angielskiego w wieku przedszkolnym to dobry start w przyszłość.. Najważniejsze, by dziecko nie czuło się skrępowane mówiąc po angielsku – stąd już prosta droga do opanowania podstaw każdego języka obcego.

 

KILKA CIEKAWOSTEK:    

 

  • Język angielski jest współcześnie najpopularniejszym językiem obcym na świecie – zna go prawie 2 miliardy ludzi mieszkających na wszystkich kontynentach.
  • Język angielski jest językiem nauki, biznesu, współpracy międzynarodowej
    i dyplomacji. Umożliwia naukę i studiowanie za granicą, jest niezbędny, aby dostać dobrą pracę w Polsce i w zjednoczonej Europie.
  • Język angielski jest jednym z łatwiejszych języków do opanowania.
  • Znajomość języka angielskiego ułatwi komunikowanie się i poruszanie podczas wyjazdów zagranicznych.
  • Język angielski pozwoli zrozumieć teksty ulubionych utworów muzycznych i dialogi w ulubionych filmach, w kinie i przed telewizorem, bez pomocy lektora czy napisów.

           

BIBLIOGRAFIA:
Brzeziński J., Nauczanie języków obcych dzieci, Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1987.

Chauvel D., D. Champagne, C. Chauvel, Język angielski w przedszkolu i szkole podstawowej: poradnik, Warszawa: Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli, 2005.

Erenc-Grygoruk G., Nauczanie języków obcych w edukacji wczesnoszkolnej, Kraków: Oficyna Wydawnicza "Impuls", 2013.

Gordon J., Jak się uczyć języka angielskiego?: tajemnica skutecznej nauki: poradnik dla uczących się i nauczycieli, Warszawa: „Weda", 1995.

Język w procesie poznania i interakcjach społecznych / red. Maria Kielar-Turska. - Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2005. (Psychologia Rozwojowa; T.9 nr 5)

Komorowska H.,. Metodyka nauczania języków obcych - Warszawa: Fraszka Edukacyjna, 2002.

Michalska M.,  Beven-Oyrzanowska C., I learn English: język angielski dla dzieci starszych, Warszawa: „Wiedza Powszechna", 1977.

Pamuła M., Sikora-Banasik D., Inteligencje wielorakie na zajęciach języka angielskiego, czyli jak skutecznie i ciekawie uczyć dzieci w młodszym wieku szkolnym, Warszawa: Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli, 2008.

Środki audiowizualne w nauczaniu języków obcych / pod red. Waldemar Pfeiffer; Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Poznań: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 1986.

Zurer Pearson B., Jak wychować dziecko dwujęzyczne: poradnik dla rodziców (i nie tylko), Poznań: Media Rodzina, 2013.

 

OPRACOWAŁA:

Natalia Jaworska

 

 

CZYTAJ DZIECKU 20 MINUT DZIENNIE. CODZIENNIE!

„W książeczce płynie rzeczka,

w książeczce szumi las.

We wszystkich tych książeczkach,

tysiące przygód masz.

Książeczka cię powiedzie

na strome szczyty skał

z niej możesz się dowiedzieć

gdzie niedźwiedź zimą spał…….”

„20 minut cudów”. Codziennie!

 

Głośne czytanie dzieciom przez rodziców zapewnia im lepszy rozwój i sukcesy w życiu.

W czytaniu dzieciom nie chodzi tylko o książki, ale o wspólny czas, bliskość i rozmowy. Czytanie wszechstronnie rozwija dziecko i bardzo integruje rodzinę. Zanim dziecko zacznie mówić, musi się dobrze osłuchać z językiem. Ważne jest, by słyszało poprawny i bogaty język a taki jest język literacki. Pod wpływem stymulacji językowej i emocjonalnej w mózgu małego dziecka powstaje mnóstwo nowych połączeń nerwowych, które pozwalają mu coraz więcej rozumieć i wkrótce potem poprawnie mówić.

         Poza tym jeśli codziennie z miłością czytamy dziecku, powstaje u niego mocne skojarzenie czytania z przyjemnością. To bardzo ważny etap wychowania czytelnika.

Gdy dziecko nabywa umiejętność samodzielnego czytania, rodzice nie zaprzestają czytania. Dziecko jeszcze długo potrzebuje pomocy i zachęty, nie jest jeszcze sprawnym czytelnikiem. Czytając mu trudniejsze książki, rozmawiając o lekturach i o życiu, zachęcając do samodzielnego poznawania prostych tekstów, pomagamy mu doskonalić się w sztuce czytania i poznawania świata, a także unikać uzależnienia od mediów elektronicznych.

Początki samodzielnego czytania są zazwyczaj trudne. By wybrać czytanie zamiast telewizji czy gier komputerowych dziecko musi mieć silną motywację, czuć wsparcie i wiedzieć – że książki są fascynujące.

Dlatego ważne jest czytanie dziecku przynajmniej do 12 – 13 roku życia, dzięki temu nastolatek ma w rodzicach oparcie w trudnym dla niego czasie dorastania.

„20 minut dziennie. Codziennie”! – bo tyle nie znudzi dziecka a rozbudzi ciekawość ciągu dalszego. Bo tyle wystarczy, by uczynić cuda dla jego rozwoju. Bo tyle współcześni rodzice powinni co najmniej – codziennie – spędzać z własnym dzieckiem na wspólnych,  mądrych zajęciach.

Wspólna, głośna lektura buduje wzajemną więź, miłość i zaufanie, przyjemność bycia razem. Rodzicowi pozwala lepiej poznać własne dziecko, a dziecku przynosi codzienny dowód na to, że jest kochane, co umacnia jego poczucie własnej wartości.

                            

Jakie argumenty powinny przekonać rodziców do głośnego czytania swoim dzieciom?

 

Głośne czytanie dziecku:

  • zaspokaja jego potrzeby emocjonalne – miłości, uwagi, stymulacji
  • buduje mocną więź pomiędzy rodzicem i dzieckiem
  • wspiera rozwój psychiczny dziecka
  • wzmacnia poczucie własnej wartości
  • uczy poprawnego języka, rozwija zasób słów, daje swobodę w mówieniu
  • ćwiczy pamięć
  • uczy samodzielnego myślenia – logicznego, przyczynowo – skutkowego, krytycznego
  • rozwija wyobraźnię
  • poprawia koncentrację
  • przygotowuje do samodzielnego czytania i pisania
  • przynosi ogromną wiedzę ogólną, daje dostęp do informacji na każdy temat
  • ułatwia naukę i pomaga odnieść sukces w szkole
  • uczy odróżniania dobra od zła, rozwija wrażliwość moralną
  • jest znakomitą rozrywką, rozwija poczucie humoru
  • zapobiega uzależnieniu od telewizji, komputera i gadżetów elektronicznych
  • chroni dziecko przed zagrożeniami ze strony kultury masowej
  • jest zdrową ucieczką od nudy i niepowodzeń
  • przeciwdziała demoralizacji i przemocy
  • daje dostęp do życia, myśli i dzieł największych ludzi różnych epok
  • kształtuje na całe życie nawyk czytania i poszerzania wiedzy.

 

 

Opracowała:

Danuta Chwalisz